1. Be Beauty, płyn micelarny. Moje 3 opakowanie, nie oszczędzam go. Polecam z całego serca. Porównywalny do Biodermy.
2. Be Beauty, żel micelarny. Nie zliczę, który to z kolei. Zawsze potulnie do niego wracam po nieudanych przygodach ze zbyt mocnymi żelami.
3. Gliss Kur, ultimate repair, ekspresowa odżywka regeneracyjna. Potrzebna mi była odżywka do rozczesywania włosów, a w SP była promocja.
4. Garnier Fructis, szampon graperfruit tonic. Duża butla w Biedronce za ok. 10 zł. Bez silikonów.
5. Babydream fur Mama, olejek do pielęgnacji ciała. Wzięłam z myślą o olejowaniu i dodawaniu do kąpieli.
6. Alterra, maska nawilżająca "granat i aloes". Znana i sprawdzona, bardzo ją lubię. Promocja w ross.
7. Lovely, Eye Liner Long Lasting. Nie podoba mi się pędzelek. Niestety zauważyłam to dopiero w domu.
8. Wibo, bibułki matujące. Przy mojej tłustej cerze spisują się na 5+.
