Na pierwszy rzut oka wygląda niczym swój pierwowzór.
Pierwszy z nich kosztuje 10,90 zł, drugi prawie 10 razy więcej.
Podobnie jest z płynnym różem do policzków.
Podobnie jak high lights kosztuje 10.90 zł.
A tutaj oryginał ok. 100 zł
Również benefitowskie róże doczekały się tańszych braci:
W7 Candy Floss Highlighter, 14.50zł (mi przypomina Dandelion)
W7 Honolulu Bronzer 14.50zł (wygląda jak słynne Hoola)
W7 Double Act Face Powder, 14.50zł (czyli Benefit 10 Duo)
Uważacie, że inspiracja kultowymi kosmetykami to dobry pomysł? Kupiłybyście któryś z tych produktów?








